Blog > Komentarze do wpisu
Nazywam się Czerwień

Nie planowałam Pamuka w ramach Wyzwania, choć to już chyba klasyka i recenzji - różnych - było wiele. Ale że wpadł mi ostatnio w ręce, więc zamieszczam też i swoją opinię. 

Do sięgnięcia po Nazywam się Czerwień przekonała mnie nie moda na Pamuka, ale tematyka książki: XVI-wieczny Stambuł i opowieść o sztuce malowania miniatur. A opis "Tajemniczy manuskrypt, zabójstwo, miłość i filozoficzne zagadki" - od razu skojarzył mi się - i jak się okazało nie tylko mnie - z Imieniem róży.  Choć byłam przygotowana na ciężką przeprawę okazało się, że czyta mi się Czerwień bardzo dobrze. Rzecz w tym, że z pewnością nie można traktować Czerwieni jak powieści kryminalnej i spodziewać się wartkiej akcji - kto tego oczekuje, srodze się zawiedzie i dołączy do grona znudzonych nią czytelników. Tak jak w Imieniu róży, w Czerwieni wątek kryminalny jest tylko pretekstem do ukazania obrazu epoki i wstrząsających nią dylematów społeczno-religijnych. To dla mnie pean na cześć zapomnianej sztuki malowania miniatur oraz próba przybliżenia [zachodniemu] czytelnikowi orientalnej kultury i mentalności. Widzimy jak XVI- wieczne Imperium Osmańskie zaczynają ogarniać zachodnie wpływy i jak ścierają się one ze wschodnią tradycją. 

Najciekawsze dla mnie było w tej książce właśnie to, co drażniło wielu innych czytelników: opisy ilustracji i sztuki ilustrowania, a także na wskroś orientalny styl narracji, niczym z Księgi Tysiąca i Jednej Nocy. Fantastyczne są rozdziały, gdzie narratorami są postaci i przedmioty z wykonanych do feralnej księgi ilustracji; właśnie z tych rozdziałów możemy dowiedzieć się wiele o wschodniej obyczajowości. To w rozdziale Jestem koniem opisano na czym właściwie polegała różnica pomiędzy malarstwem zachodnim, a wschodnim. Ale pod koniec i mnie znużyły  opisy perskich ilustracji -  myślę, że na dobre wyszłoby Czerwieni skrócenie tak o 100 stron - i wtedy byłaby to powieść na miarę Imienia róży.

Po pełną recenzję zapraszam tutaj

niedziela, 13 września 2009, joly_fh

Komentarze
2009/09/14 13:12:12
Przeczytalam z zainteresowaniem ta recenzje, udaje sie po wiecej do Ciebie :)