niedziela, 04 września 2011
Czerwony rower - Antonina Kozłowska
Delikatnie zdmuchuję kurz, co już tu trochę przysiadł ;) i rozsuwam pajęczyny. Po dłuższej przerwie wreszcie przeczytałam coś "kolorowego", coś, co już tu gościło - "Czerwony rower" Antoniny Kozłowskiej.



Ja, co prawda czytałam to w trochę innej okładce, ale ta mi się bardziej podoba :)

Jak dla mnie - świetna to książka, znakomicie udało się autorce odmalować rzeczywistość tamtych lat. A po więcej zapraszam tutaj :)
12:29, maniaczytania , Czerwony
Link Komentarze (3) »
sobota, 10 października 2009
Zielony trabant - Katarzyna Stachowicz - Gacek, Agnieszka Szczepańska

I moja ostatnia kolorowa lektura w ramach wyzwania, rzutem na taśmę w ostatnim tygodniu września zresztą :)

Recenzję można znaleźć tu.

16:39, maniaczytania , Zielony
Link Komentarze (2) »
Redbird Christmas,

czyli Boże Narodzenie w Lost River autorstwa Fannie Flagg. Książka, która przypadkiem okazała się lekturą, którą można zaliczyć do "Kolorowego czytania".

Wpis czynię, żeby uzupełnić zaległości (czyli dwie książki, które zdążyłam przeczytać w wyznaczonym czasie, tylko z powodów problemów z internetem nie udało mi się zamieścić recenzji).

Recenzję tej książki można znaleźć tutaj.

16:37, maniaczytania , Czerwony
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 października 2009
Czarnobylskie truskawki

"Czarnobylskie truskawki" są moją pierwszą wyzwaniową lekturą i w dodatku trafioną, więcej wrażeń na blogu  Śmietanka literacka.

Czarnobylskie truskawki (Chernobyl Strawberries), Vesna Goldswworthy, przełożyła Elżbieta Jasińska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2007

Czarnobylskie truskawki

"Czarnobylskie truskawki" to nietypowa autobiografia kobiety, która postanowiła napisać książkę dla swego synka i przy okazji rozprawić się ze skomplikowaną historią swej ojczyzny i życia.

Gdy autorka dowiedziała się, że choruje na raka piersi jej syn miał zaledwie dwa lata, wiek w jakim szybko zapomina się i nie zdąży się jeszcze poznać naprawdę swoich rodziców. Jej kraj pochodzenia, Jugosławia, też kładł się cieniem na przeszłości  jednocześnie komplikując teraźniejszość. Jako wykładowca literatury, była redaktor, nie obca jej była styczność z piórem, więc książka stała się kolejnym krokiem na drodze do pozostawienia po sobie jakiegoś ogniwa, z którym mały Aleksander mógłby się w przyszłości zintegrować, poznając ojczyznę swej matki z jej utrwalonych opowieści.

Vesna pisze o losach swojej rodziny w kraju miotanym przez historyczne zawieje, które wystawiały jego ludność na wieczną niepewność i tułaczkę. Poznajemy historię jej dziadków, rodziców, ich charaktery, zwyczaje, wspomnienia te mają charakter bardzo osobisty, ale nie pozbawiony uroku. Dużo tu anegdot z życia autorki, jej dzieciństwa, dorastania, podbojów miłosnych i rozwoju duchowego. Burzliwe losy Bałkanów plączą się z życiem ich mieszkańców, sprawiając, że widzimy jak historia tworzona przez polityków i przywódców wpływa na codzienność zwykłych, szarych ludzi. Zmienia się też perspektywa patrzącej, od niefrasobliwych wspominek dziecka, zakochanej pannicy po niezdecydowaną i niepewną swego miejsca kobietę-kameleona aż do zdecydowanej i walczącej pisarki.

Podsumowanie

W ramach kolejnego wyzwania czytelniczego – zamieściłam recenzje trzech książek. Zasada była taka – w tytule musiał pojawić się KOLOR, bo było to Kolorowe Czytanie. Dwie książki przeczytałam z dziećmi.  Jedna była dla nich jeszcze za trudna. Oto nasza lista.

Złota gąska - Bracia Grimm

Majka, Marcel i Rudy Myszor - Katarzyna Szczepańska - Kowalczuk

O żabkach w czerwonych czapkach - Helena Bechlerowa

Początkowo planowałam napisać o Majce z Siwego Brzegu, ale w bibliotece jedyny egzemplarz został wypożyczony – dobrze, niech służy małemu czytelnikowi, bo to urocza ksiązka o dzieciństwie na wsi.

czwartek, 08 października 2009
Podsumowanie na zakończenie

Niestety, nie mogę być dumna ze swych dokonań, przeczytałam tylko dwie książki a zrecenzowałam tylko jedną. Jednak cieszę się, że w wyzwaniu uczestniczyłam i mam nadzieję na kolejne wspólne czytanie literatury wszelakiej.

Do wyzwania wybrałam trzy kolory: biały, czarny i złoty.

"Sto odcieni bieli" nie tknęłam, skoro leży na półce to oznacza, że jeszcze znajdę czas by przeczytać, poza wyzwaniową konkurencją.

"Złoty pelikan" Stefana Chwina podobał mi się, zmącił mój zaangażowany przeygotowaniami ślubnymi umysł, jednak recenzji nie napisałam. I pewnie już nie napiszę, bo w pamięci pojawiły się spore luki.

"Czarna topiel" J. C. Oates, której recenzję udało mi się umieścić na blogu wyzwaniowym.

Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę!

09:16, zaulekksiazki , Podsumowanie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 października 2009
Moje podsumowanie

Plany miałam takie:


CZERWONY

"Nazywam się czerwień"

BIAŁY

"Sto odcieni bieli"

FIOLETOWY

"Fioletowy hibiskus"


Przeczytałam wszystkie powyższe książki, plus dodatkowo "Eve Green".

Okazało się więc być czerwono-biało-zielono-fioletowo.

Cieszę się, że wzięłam udział w wyzwaniu. Zmobilizowało mnie ono do sięgnięcia wreszcie po Pamuka! Dzięki niemu poznałam również prozę nigeryjskiej autorki, po której kolejne książki na pewno sięgnę.

Padmo, dziękuję!

ZIELONY i "Eve Green" Susan Fletcher

Całkiem przypadkiem, zachęcona opiniami blogowiczów, sięgnęłam jeszcze po jedną książkę w ramach kolorowego wyzwania. Lektura faktycznie okazała się być całkiem przyjemna, o czym napisałam tu.

sobota, 03 października 2009
Podsumowanie Kolorowego Czytania

Przystępując do wyzwania planowałam przeczytać cztery książki:

„Sto odcieni bieli” Preethi Nair,
„Portret w sepii” Isabel Allende,
„Sen Zielonych Powiek” Edyty Szałek,
„Pelagię i białego buldoga” Borysa Akunina,

a jeśliby czas pozwolił również „Pelagię i czarnego mnicha” oraz „Pelagię i czerwonego koguta” autorstwa rosyjsko-gruzińskiego prozaika. Okazało się jednak, że przez te miesiące przeczytałam nie tylko to, co zaplanowałam, ale również kilka pozycji więcej. Oto moja pełna wyzwaniowa lista:

„Sto odcieni bieli” Preethi Nair,
„Portret w sepii” Isabel Allende,
„Sen Zielonych Powiek” Edyta Szałek,
„Pelagia i biały buldog” Borys Akunin,
„Pelagia i czarny mnich” Borys Akunin,
„Pelagia i czerwony kogut” Borys Akunin,
„Czarny domek” Stanislav Komárek,
„Złoty rydwan” Salwa Bakr.

Niniejszym zamykam swoje Kolorowe Czytanie. I Padmie, i wszystkim uczestnikom wyzwania dziękuję za wyjątkową czytelniczą zabawę :)

Do zobaczenia "na peryferiach"!

ZŁOTY: "Złoty rydwan" Salwa Bakr

Mówi o sobie, że inspirują ją Antoni Czechow, Miguel de Cervantes Saavedra i Isabel Allende. I rzeczywiście można odnaleźć wpływy wyżej wymienionych w jej prozie: plastyczność języka powieści, częste operowanie symbolami, zbeletryzowany historyzm… Podczas gdy Namiot Fatimy Miral at-Tahawi to kolejny przykład realizmu magicznego, powieść Salwy Bakr to zbiór obrazków obyczajowych, łączących baśniowość z wyraźnymi akcentami krytyki rzeczywistych zjawisk społecznych współczesnego Egiptu. Choć to pozornie zbiór tylko kilkunastu miniatur z życia kairskich więźniarek, tak naprawdę jest to opowieść o tragizmie egzystencji wszystkich Egipcjanek.

Ciąg dalszy recenzji na Dzienniku Literackim.

 

16:13, anahstasia , Złoty
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 32