wtorek, 30 czerwca 2009
Lista
W ramach wyzwania planuję wstępnie przeczytać te oto trzy pozycje:
    * Edyta Czepiel - "Jasne błękitne okna"
    * Ma Jian - "Czerwony pył"
    * Wilkie Collins - "Kobieta w bieli"
Co mi z tych planów wyjdzie - jeszcze nie wiem ;)

Przyznaję też od razu, bez bicia, że to wyzwanie zmobilizuje mnie bardziej do przeczytania książek, które od dawna mam na półkach, niż do eksplorowania nieznanych terenów. Od tego drugiego będzie wyzwanie peryferyjne ;)


Na koniec, korzystając z okazji, gorąco pragnę Wam polecić "Pejzaż w kolorze sepii" Kazuo Ishiguro. Warto!

Trzy kolory
Nawet nie sądziłam, że jest aż taki wybór kolorowych tytułów. Wpisanie do biblionetki jakiegokolwiek koloru powoduje wysyp książek:)
Skoro zabawę czas zacząć, to ja pobawię się 3 barwami: żółtą, czarną i białą.

CZARNY - Angela Carter "Czarna wenus"
to największe wyzwanie, bo wybrałam książkę do której już kiedyś raz startowałam. Szybko się jednak poddałam, ale czytam ostatnio na zaprzyjaźnionych blogach, że warto zawalczyć :))) Podejmuję więc rękawicę.

BIAŁY - Jacek Hugo-Bader "Biała gorączka"
Początek świetny, temat interesujący, gatunek wciąż poznawany.Czego chcieć więcej?

ŻÓŁTY - Chimamanda Ngozi Adichie "Połówka żółtego słońca"
Jestem już w okolicach 250 strony. I coraz częściej sprawdzam ile mi jeszcze zostało do przeczytania, bojąc się, że koniec już tuż, tuż. Aż strach wrócić do lektury, bo a nuż skończę ją dzisiaj czytać?
Czytanie na kolorowo

Hurra, moje pierwsze wyzwanie czytelnicze czas zacząć :)

Wybór bynajmniej nie był łatwy, gdyż na półkach, mimo sporej ilości ciekawych książek, tych "kolorowych" nie znalazło się wiele, znalezione zaś, zostały już przeczytane. Wielokrotne studiowanie listy lektur zaowocowało w końcu wytypowaniem podstawowej trójki, która przedstawia się tak:

  • Jasne błękitne okna - Edyta Czepiel
  • Czerwony rower - Antonina Kozłowska
  • Połówka żółtego słońca - Chimananda Ngozie Adichie

Niebieską książkę mam na półce od dawna, kiedyś zaczęłam czytać, ale z zapomnianych już powodów nie ukończyłam; wyzwanie będzie idealną okazją, by dostała drugą szansę. O czerwoną lekturę muszę się uśmiechnąć do właścicielki zaprzyjaźnionej biblioteczki, co niniejszym czynię :)) Żółta książeczka natomiast została wczoraj zamówiona, bo i tak mi się marzyła, a dzięki wyzwaniu będzie okazja przeczytać ją wcześniej.

Z chęcią sięgnę jeszcze po kilka innych książek z kolorem w tytule, pod warunkiem, że czas pozwoli i uda się je zdobyć ;)

  • Białe zęby - Zadie Smith
  • Smażone zielone pomidory - Fannie Flagg
  • Nazywam się Czerwień - Orhan Pamuk
  • Czarna dziewczyna, biała dziewczyna - Joyce Carol Oates

Wszytkim uczestnikom wyzwania życzę przyjemnych chwil z kolorowymi lekturami :)

W czerwieni, błękicie i żółci...

... takie kolory mają  moje lektury :-)

Przeczytam na pewno:

  •  Maureen Johnson, 13 małych błękitnych kopert
  •  Michele Lesbre, Czerwona sofa
  •  Charlotte Perkins Gilman, Żółta tapeta

To plan minimum, jako że pierwszą pozycję już czytałam, drugą właśnie zaczęłam, a trzecia jest na tyle niewielka objętościowo, że powinnam uporać się z nią dość szybko.

Jeśli tak się stanie, planuję przeczytać jeszcze:

  • Iris Murdoch, Zielony rycerz
  • Phillip Pullman, Złoty kompas

Muszę powiedzieć, że jestem naprawdę podekscytowana ;-)

20:37, hanyszka
Link Dodaj komentarz »
Kolorowy zawrót głowy

To moje pierwsze wyzwanie, jestem zauroczona atmosferą, jaka tu panuje.

Niby od nadmiaru głowa nie boli, ale może się zakręcić :-) Od wczoraj czytam recenzje, komentarze i opisy, próbując wybrać tak małą ilość ze spisu (nadmiar kolorowych możliwości) ale dodatkowo, aby były dostępne w bibliotece (tu niestety niedobór możliwości :( ) Wstępnie mój wybór wygląda tak:

  • Anchee Min "Czerwona Azalia" (zaczęłam czytać, fabularnie zapowiada się interesująco)
  • Preethi Nair „Sto odcieni bieli”
  • Kerstin Ekman "Czarna woda"

Wczoraj z biblioteki przyniosłam (w ramach poszukiwania książki do tego wyzwania)

  • Gyorgy Dragoman „Biały król” (recenzję z rozpoczętej książki zamieszczę niedługo, ponieważ nie będę jej czytać do końca, szkoda czasu który można zużyć na ciekawą lekturę)

Jeśli tylko uda mi się upolować, z największą przyjemnością przeczytam również

  • Aravind Adiga "Biały tygrys" (niestety finanse nie pozwalają mi skorzystać z książki na własność, ale trzymam kciuki, żeby szybko wróciła do biblioteki:))

Może już za póżno, ale _muszę_ to napisać. Parę miesięcy temu przeczytałam jedną z najbardziej poruszających książek w życiu, tytylarnie pasuje do wyzwania najbardziej ze wszystkich (dwa kolory;) Ta książka to

  • Ruben Gallego - "Białe na czarnym". Spokojnie mogę zaręczyć, że nikt nie pożałuje, że wziął tę książkę do ręki. Jest przepiękna a jednocześnie bardzo krótka, akurat na dłuższą podróż tramwajem. Gorąco polecam w ramach wyzwania!

 

18:51, redsnove
Link Komentarze (13) »
Kolorowy plan

Zdecydowanie brakuje mi samodyscypliny. Wybrać trzy książki spośród kilkudziesięciu zaproponowanych to dla mnie po prostu za dużo :) Wśród nich tyle jest książek, które chcę przeczytać od dawna, tyle o których się dopiero teraz dowiedziałam i chcę je koniecznie przeczytać. I mam się ograniczyć do trzech?!? Niemożliwe ;-)

Oto mój roboczy (a który bez wątpienia ulegnie zmianie) plan.

Te ksiażki idą na pierwszy ogień:

Małgorzata Szejnert „Czarny ogród”

Dorota Masłowska "Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną"

Maureen Johnson „13 małych błękitnych kopert”

A te, mam nadzieję, też przeczytam:

Kazimierz Nowak „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd: Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936”

Iris Murdoch “Czarny książę"

Nathaniel Hawthorne "Szkarłatna litera"

Simons Paullina "Jeździec miedziany"

Stefan Chwin „Złoty pelikan”

"Kwiaty śliwy w złotym wazonie"

Orhan Pamuk "Nazywam się czerwień"

Kolorowe jarmarki

U mnie będzie nie tylko kolorowo, ale i wielokulturowo. Zamierzam przeczytać trzy albo cztery książki - na listę wstawiam cztery, ale nie wiem, czy dam radę, bo chcę jeszcze czytać książki z Wyzwania Peryferyjnego no i takie, które się do żadnego wyzwania nie załapią.

Pierwsza lektura już zrecenzowana poniżej, na następne przyjdzie czas pózniej.

Oto moja czwórka:

  • "White Ghost Girls" - Alice Greenway
  • "Purple Hibiscus" ("Fioletowy hibiskus") - Chimamanda Ngozi Adichie
  • "Red Dust" ("Czerwony pył") - Ma Jian
  • "The Temple of the Golden Pavillion" ("Złota pagoda") - Yukio Mishima

Bardzo się cieszę na czytanie tych książek, ale też na czytanie Waszych recenzji. Chociaż brałam udział w trzech poprzednich wyzwaniach nigdy nie udało mi się skończyć, wówczas zasady mówiły o czterech lekturach, a ja zawsze stawałam na trzech i dalej ani rusz. Wierzę, że teraz przeczytam trzy, a czwartą to tak dodałam nadobowiązkowo.

Życzę Wam wszystkich ciekawych lektur i przyjemności z udziału w wyzwaniu!

Moje trzy kolory...

...to biały ("Biały Hotel" DM Thomas),

...czarny ( "Czarne psy" Ian McEwan),

...i czerwony (i czarny ;) - "Czerwone i czarne" Stendhal).

Pierwszej pozycji nie było na oryginalnej liście (dodałam w komentarzach), ale czytałam ją kilkanaście lat temu i pamiętam jako książkę, która zrobiła na mnie niesamowite wrażenie (znam też parę innych osób pod wrażeniem powieści). Od jakiegoś czasu chciałam ją przeczytać jeszcze raz i zobaczyć jak mnie podziała po latach, więc jest okazja - mam nadzieję, że nie łamie to zasad... McEwana też kiedyś czytałam, ale nie pamiętam wcale (poza paroma pojedynczymi scenkami), a leży sobie na półce, to odkurzę. Stendhal też leży, więc się z nim w końcu zmierzę w ramach zapoznawania się z klasyką kraju, w którym przyszło mi od kilku miesięcy mieszkać...

Gdyby jakimś cudem udało mi się w odpowiednim czasie skoczyć do Polski (lub obciążyć odwiedzających mnie w lecie znajomych z Polski ;)), to chętnie przeczytałabym również:

-  "Oliwkowy labirynt" Eduardo Mendozy,

- "Nazywam się czerwień" Pamuka, 

- "Białą lwicę" Mankella.

Ale to założenie dość optymistyczne. ;)

Dziękuję za zorganizowanie i przyjęcie do wyzwania - i miłego kolorowego czytania!

 

 

13:38, goracainparis
Link Dodaj komentarz »
"White Ghost Girls" - Alice Greenway

Przed wyjazdem do Hongkongu szukałam książek, których akcja działaby się właśnie tam. Zdziwiłam się, że nie ma ich wiele, a te, które najbardziej chciałam przeczytać, okazały się właściwie niedostępne. Myślałam, że na miejscu je dostanę, ale myliłam się. Kupiłam jednak całkiem interesująco opisane z tyłu okładki, i jak się okazało pózniej, naprawdę dobre czytadło - bo nie będę oszukiwać pisząc, że to Wielka Literatura - i przeczytałam już po powrocie z podróży, wcale nie żałując czasu poświęconego na lekturę.

Niegrubą powieść (niewiele ponad 150 stron) najlepiej czytać na tarasie, w hamaku albo na plaży, w upalne popołudnie, popijając staroświecką lemoniadę cytrynową. To książka zarówno dla tych, którzy połykają opowieści w jeden dzień, jak i dla tych, którzy lubią delektować się lekturą rozkładając przyjemność na kilka dni. Można skusić się egzotyczne owoce liczi, które w powieści odgrywają kluczową rolę i do których myśli bohaterki powracają niejednokrotnie. Bo to od liczi wszystko się zaczęło. A może zaczęło się wcześniej, od przyjazdu rodziny Amerykanów do Hongkongu w latach 60-tych... Ojciec, fotograf wojenny w Wietnamie, w domu bywa rzadko i na krótko. Mama, spokojna dama zajmująca się w wolnych chwilach malowaniem akwarel przedstawiających pejzaże Hongkongu, właściwie samotnie wychowuje dwie córki - młodszą, rozsądną Kate i starszą, niesforną Frankie. Frankie jest takim cygańskim duchem: odłania brzuch, po plaży chodzi topless i na eleganckich przyjęciach klei się do mężczyzn, nie zważając na to, czy wypada czy nie. Właśnie weszła w wiek dojrzewania, ale odmawia zachowywania się jak 'panienka z towarzystwa'. Chce mówić w chińskiej wersji angielskiego, używać przekleństw, jakie nauczyła ją chińska opiekunka dziewczynek, czerpać z życia garściami. Kate podąża za siostrą, będąc jej przyzwoitką, cichym aniołem stróżem i głosem rozsądku, który starsza siostra coraz częściej zagłusza. To Kate ratuje Frankie i siebie przed tragedią podczas ataku czerwonogwardzistów na rynek na wybrzeżu jednej z wysp, ale niestety ofiara złożona w ich intencji nie jest bezkrwawa. Każdy z członków rodziny z osobna musi znalezć sposób na przetrwanie w Hongkongu, w chaosie politycznym, dystansie wobec bliskich, czasem fizycznym, a czasem bardziej emocjonalnym.

Nie chcę za wiele zdradzać z treści, bo treść nie była tu dla mnie najważniejsza. Najważniejsze jest tło: uroczy, zielony Hongkong, pełen świątyń, kolorowych targów z warzywami, pachnący rybami i smakujący słonym, gorącym morzem. Zarysowane są dwa światy - świat dorosłych przyjęć, pastelowych jak malowane przez matkę dziewczynek akwarele, bardzo angielski, kolonialny i 'cywilizowany'. I świat dziewczynek - gwarny, głośny, bardziej chiński niż angielski, gdzie na europejski chłód nie ma miejsca, jest za to miejsce na zabawę, pływanie w morzu całymi dniami i niezdarne podejścia do dorosłości. To nie jest, jak pisałam, nic bardzo ambitnego, ale ciekawie i ze smakiem opisane relacje przede wszystkim między siostrami na tle byłej kolonii angielskiej. Według mnie to bardzo kobieca książka, pełna zmysłowości i świeżości, ale też i bólu - przedwczesna utrata dzieciństwa zawsze sprawia ból i zostawia ranę, po której musi pozostać blizna.

13:26, chihiro2 , Biały
Link Komentarze (9) »
Kolorowa deklaracja z przewagą czerwieni

Wybor spośród tylu wspaniałych tytułów jest naprawdę trudny, ale drogą naturalnej selekcji (czyli poprzez wyeliminowanie tego, co już się przeczytało, i tego czego nie ma w katalogu elektronicznym wszystkich bibliotek miejskich) można już coś wybrać.

Na pewno przeczytam:

  1. Szafranowe niebo, Lesley Lokko
  2. Eve Green, Susan Fletcher
  3. Sto odcieni bieli, Preethi Nair
  4. Czerwony rower, Antonina Kozłowska

Dodatkowo chciałabym sięgnąć po:

  1. Na złotej górze, Lisa See
  2. Nazywam się czerwień, Orhan Pamuk
  3. Czerwone i czarne, Stendhal
  4. Portret w sepii, Isabel Allende
  5. Trzynaście małych błekitnych kopert, Maureen Johnson
  6. Czerwona Azalia, Anchee Min

 

Tak więc razem 10 lektur, z wyraźną przewagą koloru czerwonego. Nie wiem jak to się stalo, bo osobiście nie przepadam za czerwonym, uwielbiam zielony :)

Dziękuję Padmie za organizację wyzwania, cieszę się na tak liczne towarzystwo, pozdrawiam wszystkich i powodzenia!!!

 

 
1 , 2 , 3