sobota, 03 października 2009
CZARNY: "Czarny domek" Stanislav Komárek

 

 

Chciałabym, aby TAKIE literackie niespodzianki spotykały mnie częściej. Chciałabym częściej odkrywać TAKĄ prozę. Czarny domek to jedyna w swoim rodzaju, niesamowicie wciągająca saga rodzinna, opowiadająca o ponad stuletnich dziejach czterech pokoleń jednej czeskiej rodziny. Książka, w której niemal każde słowo w każdej linijce ocieka pasją i cudowną ironią.

Ciąg dalszy recenzji na Dzienniku Literackim.

16:11, anahstasia , Czarny
Link Komentarze (4) »
piątek, 02 października 2009
Janet Fitch: "Pomaluj to na czarno"


Wprawdzie "Pomaluj to na czarno" przeczytałam na kilka dni przed końcem wyzwania (czyli zmieściłam się w terminie :)), ale dopadł mnie leń i nie mogłam się zebrać do napisania notki. Dzisiaj, na chwilę, udało mi się lenia zwalczyć.

O tym, dlaczego książka mnie zmęczyła, znudziła i okazała się wielką pomyłką, przeczytacie TUTAJ.
środa, 30 września 2009
Czarna dziewczyna, biała dziewczyna, Joyce Carol Oates


Rzutem na taśmę: ostatnia "kolorowa" recenzja. Bardzo chciałam przeczytać coś zupełnie bonusowego, spoza zaplanowanej listy. No to przeczytałam. I...zawiodłam się. Tym razem zachwytów nie będzie. Szczegóły tutaj.
Rafał Dębski "Czarny pergamin" + moje krótkie podsumowanie
Już byłam przekonana, że napiszę pierwszą negatywną recenzję. Już składały mi się do niej ostre, złośliwe zdania. Aż nagle pióro wypadło z rąk, klawiatura oklapła, a zdania uleciały.

Rafał Dębski to nie jest Sapkowski, Brzezińska czy Kres. Mogłabym się przyczepić nieco topornego języka, którym operuje. Przez cały czas miałam wrażenie, że każda kartka opowieści jest nieco wymuszona. Że dialogi są sztuczne. Że postaci papierowe, schematyczne i mogłyby się znaleźć w stu tysiącach innych powieści fantasy. Mogłabym to napisać i piszę, bo nie wszystko w "Czarnym pergaminie" jest dograne idealnie. Czytywałam lepsze powieści, powiem uczciwie. Czytywałam też jednak gorsze. W połowie książki złapałam się na tym, że mimo wszystkich swoich wad opowieść wciąga.

Tytułowy "Czarny pergamin" to magiczny artefakt, którego zapisy determinują losy królestwa Vereeny. Jest trochę podobnie jak w opowieściach arturiańskich - tam miecz z kamienia mógł wyciągnąć tylko "ten właściwy", a tu w pergaminie znajduje się informacja o prawowitym władcy. Nic dziwnego, że wielmożowie, biskupi, czarodzieje i banici usiłują odnaleźć dokument i rywalizują o niego nie przebierając w środkach. Wiadomo bowiem, że król jest chorowity i bezpłodny, a królowa słaba i bez poparcia politycznego, co oznacza, że obecna dynastia wkrótce może wygasnąć.

Liczba intryg na stronę przekracza tu wszelkie normy ISO (o ile w Vereenie były jakieś normy ISO), a akcja co i rusz przeskakuje w kolejne miejsce. Tak toczy się kolejna walka dobra ze złem, na końcu zaś okazuje się, że... nie, tego już nie powiem. Sięgnijcie po książkę. Nie przejmujcie się językiem jak ze szkolnej rozprawki ani pomysłami, które znacie już z innych książek (czy tylko mi "wolnorynkowe" podejście władcy Halarii do podbitych ziem przypomina Nilfgaard?). Bo może właśnie na tym najbardziej polega fantasy, że klei się wciąż to samo, ale w całkiem nowy sposób? Tak czy siak - polecam.


***

A teraz jeszcze małe podsumowanie "kolorowej" akcji. Przeczytałam trzy książki. Niby słabo, ale z drugiej strony plan został zrealizowany. Kiedy następna akcja? W końcu zaczęły się już długie, jesienne wieczory...

poniedziałek, 28 września 2009
Czarny książę, a właściwie Czarna księga

Miało być pierwsze spotkanie z Iris Murdoch i właściwie było, ale nie do końca... Przeczytałam  ok. 1/4 "Czarnego księcia" i nie odczuwałam ochoty ciągnięcia tego dalej. W ogóle nie interesowało mnie co stanie się z bohaterami, wszystkie rozważania wydały mi się jakieś takie wydumane, a motywacje i odczucia postaci niezrozumiałe i bezsensowne. Postanowiłam się nie zmuszać do czytania, a że ukochany akurat przyniósł mi kupioną gdzieś na targu za pół ceny...

"Czarną księgę" Iana Rankina, zamieniłam jeden czarny tytuł na drugi. To mój pierwszy kryminał z Johnem Rebusem, niestety któryś z całej serii (jak ja nie lubię czytać niechronologicznie:). Ale i tak było fajnie. W życiu zgorzkniałego i cynicznego inspektora wiele się dzieje: zostaje wyrzucony z domu swojej dziewczyny, były więzień, a zarazem jego osobisty brat zjawia się niespodziewanie i najwyraźniej potrzebuje pomocy, zaś przyjaciel Rebusa z policji zostaje zapadnięty, a jego zapiski z czarnego notatnika doprowadzają inspektora na trop zapomnianej zbrodni sprzed kilku lat. Kryminał Rankina okazał się całkiem wciągający. Co prawda mam wrażenie, że osoba Rebusa jest dla mnie troszeczkę niedookreślona, tak jakbym za mało się o nim dowiedziała z książki, ale może to mój umysł produkuje takie wrażenia, żeby potwierdzić teorię, że serie należy zawsze czytać chronologicznie :)) Jednym słowem - polecam.

 

P.S. Jeśli jakiś miłośnik Iris Murdoch miałby ochotę przekonać mnie do "Czarnego księcia", to ja bardzo chętnie się dam :) A może lepiej przeczytać jakieś inne jej powieści?

22:22, inanna07 , Czarny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 września 2009
Czarny romans

 Tak właściwie poza tą została mi jeszcze jedna czarna książka, której raczej nie przeczytam, bo przed nią bym musiała przeczytać 2 inne, a nie wiem czy zdąże do końca wyzwania. W każdym razie tydzień z czarną literaturą dobiegł końca. Moje wrażenia z lektury są tu

 

piątek, 18 września 2009
Czarny tulipan

Pierwsze spotkanie z Dumasem miałam w wakacje z Damą kameliową, która mi się bardzo podobała. Więc z przyjemnością sięgnęłam po kolejną jego książkę, która w sam raz nadaje się do kolorowego czytania. Ostatnio czytam na czarno i może dlatego czarno jest u mnie z nastrojem i w ogóle z każdym dniem. Całe szczęście została mi jeszcze jedna czarna książka i miejmy nadzieję, że wraz z końcem czytania skończą się te niehumory i doły. cd.

 

poniedziałek, 14 września 2009
Czarna msza. Apokaliptyczna religia i śmierć utopii

Tak się złożyło, że dostałam jeszcze przed premierą (17.09) książkę z kolorem w tytule. Nie należy do literatury pięknej, lecz popularno-naukowej i jest niemniej interesująca.

Zainteresowanych zapraszam tu

sobota, 12 września 2009
Pomaluj to na czarno, Janet Fitch

Tę książkę wybrałam sobie na kolorowe wyzwanie, choć cała jest zaprzeczeniem idei wyzwania. Miało być radośnie, lekko i wakacyjnie, a powieść jest smutna, rozdzierająca, poruszająca. Mimo to cieszę się, że wyzwanie zmobilizowało mnie do lektury. Chciałabym też coś o niej ładnie i składnie napisać, bo sądzę, że zasługuje na chwilę uwagi. Całość TUTAJ

"Black Venus" - Angela Carter


„Black Venus” to ostatni zbiór opowiadań wydanych przed śmiercią Angeli Carter, na szczęście zaledwie drugi przeze mnie przeczytany. Carter, która swą świetną „The Bloody Chamber” przekonała mnie do krótkich form literackich i tym razem nie zawiodła.

„Black Venus” koncentruje się na postaciach znanych z historii czy to z literatury, w większości na kobietach, dając im możliwość opowiedzenia swej wersji zdarzeń lub zaprezentowaniu ich wpływu na życie innych, jak np. w opowiadaniu „The Cabinet of Edgar Allan Poe”, w którym autorka skupia się na matce aktorce amerykańskiego poety i wielkiej sile oddziaływania teatru i poczucia odrealnienia na dalsze życie Edgara Allana Poe.

„Weźcie pod uwagę teatralną iluzję, ze szczególnym odniesieniem do podatnego na wpływy dziecka, które było wystawiane na jej działanie w wieku, kiedy wszystko wydaje się być nieprawdziwe.” *

Carter opowiada też o zalotach Puka ze „Snu nocy letniej”, morderstwie Lizzie Borden, znanej z angielskiej rymowanki (Lizzie Borden took an axe and gave her mother forty whacks.And when she saw what she had done, she gave her father forty-one), czy zdobytym fortelem pocałunku żony Tamburlaine’a i architekta („The Kiss”). Najbardziej do gustu przypadły mi trzy opowiadania – wspomniany już „The Cabinet of Edgar Allan Poe”, „Peter and the Wolf” oraz tytułowa „Czarna Wenus”. „Peter and the Wolf” eksploruje znane już z wcześniejszych opowiadań przypadki wilczych dzieci, połączone z elementami baśniowymi i świeżo rozbudzoną seksualnością.


Ciąg dalszy - tutaj
23:24, lilithin , Czarny
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4